Nie takie kosmetyki groźne, jak je malują

0

Czym jest „zagrożenie”, a czym „ryzyko” z kosmetycznego punktu widzenia? Czy są to tożsame pojęcia? Czy i czego powinniśmy się bać, czytając składy kosmetyków? Oto opinia Iwony Białas – safety assessora, czyli specjalistki ds. oceny bezpieczeństwa kosmetyków, doktor inżynier chemii i specjalistki toksykologii z wieloletnim doświadczeniem w branży kosmetycznej.

Z mojego wieloletniego doświadczenia wynika, że konsumenci mają duży problem z komunikacją bezpieczeństwa produktów. Często nie rozumieją pojęć podstawowych związanych z bezpieczeństwem stosowania kosmetyków, żywności, produktów chemii gospodarczej czy wyrobów farmaceutycznych – mówi dr inż. Iwona Białas, safety assessor i właścicielka firmy CosmetoSAFE Consulting. Tymczasem przy określaniu bezpieczeństwa tych pierwszych podstawą są dwa pojęcia: zagrożenie (ang. danger) oraz ryzyko (ang. risk). Często błędnie stosowane jako pojęcia zamienne.

W ujęciu kosmetycznym zagrożenie najprościej możemy określić jako naturę danego składnika – jego właściwości, które mogą wywołać określone skutki zdrowotne. Jest to pewien potencjał wywołania określonych efektów (szkody). Substancja będąca składnikiem kosmetyku może mieć właściwości wybuchowe, drażniące, uczulające, rakotwórcze, hepatotoksyczne, itp.  – nie zawsze jednak występują one w warunkach jej stosowania.

Określenie prawdopodobieństwa wystąpienia tych efektów w danych warunkach to szacowanie ryzyka związanego ze stosowaniem danej substancji. A więc ryzyko to prawdopodobieństwo, że zagrożenie wywoła szkodę. Nierzadko bywa tak że, substancja szkodliwa dla zdrowia, odpowiednio przechowana, stosowana w określony sposób (np. nieznaczne stężenie, krótki czas kontaktu ze skórą, odpowiednia formulacja, itp.)  wcale nie wywołuje efektów szkodliwych w danych warunkach. W takiej sytuacji mówimy o dużym zagrożeniu dla zdrowia, ale małym ryzyku.

Jak widać, samo stwierdzenie, że produkt zawiera substancję X to za mało, aby mówić o ryzyku dla zdrowia – komentuje Iwona Białas.

Co może być zagrożeniem w kosmetyku? Oto kilka przykładów składników występujących dość powszechnie w produktach kosmetycznych, których słusznie nie boimy się lub nie powinniśmy się bać. O ile stosujemy kosmetyk zgodnie z przeznaczeniem.

ETANOL

ZAGROŻENIA DLA ZDROWIA: RYZYKO PRZY STOSOWANIU W KOSMETYKACH
zgodnie z klasyfikacją zharmonizowaną (CLP)*: Wysoce łatwopalna ciecz i pary Etanol w kosmetykach zazwyczaj podawany jest w rozcieńczeniu.
Większość dostawców klasyfikuje dodatkowe zagrożenie: działa drażniąco na oczy  czas kontaktu etanolu ze skórą jest krótki– po aplikacji substancja odparowuje.
Skutki spożywania etanolu wielu konsumentów odczuło pewnie nie raz lub zna je z obserwacji. J

W języku formalnym, w kwestii zagrożeń, mówimy, że może on działać szkodliwie po połknięciu, może powodować uszkodzenie narządów poprzez długotrwałe lub narażenie powtarzane, może powodować raka, może działać szkodliwie na dziecko w łonie matki, może działać szkodliwie na dzieci karmione piersią.

 

*Obecnie procedowana jest propozycja zmiany kwalifikacji: https://echa.europa.eu/pl/registry-of-clh-intentions-until-outcome/-/dislist/details/0b0236e1852d3d63

Dopuszczalna jest ekspozycja jednorazowo do kilku razy na dzień.

 

Wniosek: ryzyko stosowania związane ze stosowaniem kosmetycznym jest niskie.

KOFEINA, czyli jeden z najpowszechniej stosowanych stymulantów

ZAGROŻENIA DLA ZDROWIA: RYZYKO PRZY STOSOWANIU W KOSMETYKACH
Klasyfikowana jako substancja działająca szkodliwie po połknięciu: LD50 = 367,7 mg/kg masy ciała Szkodliwa po połknięciu. Typowa dawka kofeiny w kosmetyku stanowi niewielką część dawki doustnej uznanej za bezpieczną, jaką przyjmujemy razem z kawą, napojami energetycznymi i innymi produktami
Dla większości ludzi spożywanie do 400 mg kofeiny (= 4 filiżanki kawy) dziennie nie wywołuje problemów zdrowotnych Wykazano ograniczenia w jej przenikaniu przez barierę naskórkową, tzn. przy aplikacji na skórę nie wywołuje efektów szkodliwych

 

DETERGENTY/SURFAKTANTY, czyli składniki kosmetyków potrzebne do usunięcia zanieczyszczeń z oczyszczanej powierzchni.

ZAGROŻENIA DLA ZDROWIA: RYZYKO PRZY STOSOWANIU W KOSMETYKACH
Aby były skuteczne, muszą mieć odpowiednią siłę myjącą, czyli zdolność do usuwania brudu/lipidów. Z tego względu wykazują również niekorzystny efekt drażniący (skórę i błony śluzowe – usuwają składniki płaszcza hydrolipidowego z powierzchni skóry, w szczególnych wypadkach nawet wymywają lipidy stratum corneum). Drażnią w czystej/stężonej postaci, a w kosmetykach są stosowane w dużym rozcieńczeniu – typowo stanowią 10-20% składu kosmetyku do higieny
Przykłady surfaktantów wysokim potencjale drażniącym: (INCI): Sodium Lauryl Sulafte, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside. To powszechne składniki produktów do higieny! Są stosowane w produktach zmywalnych, spłukiwanych bezpośrednio po zastosowaniu – krótki czas kontaktu minimalizuje ryzyko wystąpienia podrażnień.
Typowe syndety (produkty do higieny z zawartością w/w surfaktantów) – zastosowane w rynkowych formulacjach, przechodzą pozytywnie test tolerancji skórnej (badania dermatologiczne). Także w badaniach użytkowych (testy aplikacyjne) nie stwierdza się niekorzystnych efektów stosowania kosmetyków na błony śluzowe.

 

Mam nadzieję, że tych kilka przykładów pomoże zrozumieć różnice między definicją zagrożenia i ryzyka. Pamiętajmy jednak o tym, że mówimy tylko o aspekcie ryzyka dla zdrowia w warunkach aplikacji kosmetyków. Ryzyko dla środowiska (biodegradowalność) oraz pochodzenie surowca, który został użyty do produkcji naszego kosmetyku to już rozdział zupełnie innej bajki – podsumowuje Iwona Białas.

źródlo i fot: inf. prasowa

Udostępnij w

Zostaw wiadomość