Kasia Lorenc: Filip z konopi- czyli olej na każdą kieszeń

0

Napisałam Filip? No tak, ale on z tych konopi wyskoczył, a nam wyskoczył dzisiaj taki temat. Czy to możliwe żeby, nie tylko Filip, ale każdy mógł sporządzić własnoręcznie, na swoje potrzeby rzecz jasna, olej z jednej z najbardziej leczniczych roślin, znanej od tysiącleci w medycynie? Czy to w ogóle może być legalne?

Odpowiedź jest prosta

Oczywiście, że tak. Konopie (Cannabis), niezależnie od tego czy waporyzowane, czy też spożywane doustnie w formie olejku, ciasteczek, itd. działają relaksująco, usuwają stany lękowe, pobudzają łaknienie, wspomagają ukrwienie gałki ocznej… Och, czego one nie robią, bo to tylko kilka przykładów z ogromnego spektrum medycznych właściwości tej magicznej rośliny. Substancje w niej zawarte działają przeciwzapalnie, przeciwbólowo i co najważniejsze aktywują nasz układ cannabinoidowy, który stymuluje układ immunologiczny. Stosuje się ją m.in. w leczeniu depresji, anoreksji, stwardnienia rozsianego, cukrzycy, jaskry czy padaczki lekoopornej u dzieci, czego dowiódł dr. Marek Bachański w Centrum Zdrowia Dziecka.

Przejdźmy jednak do rzeczy

W ostatnim czasie, w naszym kraju stał się bardzo popularny, żeby nie powiedzieć modny, olejek CBD. To mnie cieszy niezmiernie, ale…zawsze przecież jest jakieś ale. W tym przypadku…ale cena za ten cudowny specyfik zwala z nóg. Nie każdego stać na małą buteleczkę za kilkaset złotych. Możemy jednak znacznie obniżyć koszt i sporządzić swój własny olej.

Dlaczego olej?

Zawarte w konopiach cannabinoidy, które są najcenniejszymi substancjami leczniczymi, rozpuszczają się wyłącznie w alkoholu i tłuszczach. Nalewkę nie każdy może stosować, na przykład dzieci lub osoby które cierpią na chorobę alkoholową. Zajmijmy się zatem olejem konopnym na każdą kieszeń.

Potrzebne nam będą :

20gr suszu konopnego (Cannabis sativa), (kwiaty w całości) (fot. 2)

ok 200ml spirytusu i łyżka oleju, najlepiej konopnego lub lnianego.

Susz kruszymy do słoika i zalewamy alkoholem. Odstawiamy na dwa, trzy dni, codziennie wstrząsając kilkakrotnie zawartością. Po tym czasie przecedzamy przez bardzo gęste sitko (lub gazę) i odstawiamy do odparowania alkoholu w ciepłym miejscu z dala od ognia i waszego nosa, bo możecie się niechcący „upić”.

Podczas parowania cenne olejki mogą się osadzać na ściankach naczynia. Należy wtedy delikatnie zamieszać i opłukać. Kiedy alkohol wyparuje prawie do końca (jeszcze jest lekko płynny) dodajemy olej, mieszamy, odparowujemy resztę alkoholu i gotowe.

Koszt całości zamknie się w stu złotych. Susz można kupić w dobrych, sprawdzonych sklepach zielarskich lub przez internet. Nie wiemy jaką zawartość CBD będzie miał nasz olejek i nie ma to większego znaczenia. Regularne spożywanie znacząco poprawi stan naszego zdrowia.

Czego Wam i sobie życzę. dypl. naturoterapeuta Kasia Lorenc

ps.1

Wiele się słyszy o marihuanie. Ta nazwa kojarzy się z narkotykami, uzależnieniem, nałogiem, itd. Jednym słowem samo zło. Trochę to dziwne, bo w niektórych krajach jej używanie, nawet w celach rekreacyjnych, jest dozwolone. Mało tego, są też takie w których t.zw. skręta może ci zalecić lekarz, dokładnie tak jak było tysiące lat temu np. w medycynie chińskiej. Jeszcze na początku XX wieku konopie były stosowane powszechnie jako medykament. (fot. nr 3) Te leki wytwarzane były w oparciu o konopie indyjskie (Cannabis indica), które mają zacznie lepsze działanie ze względu na większą zawartość cannabinoidu THC. To prawda, ale olej z odmiany sativa (legalnej w naszym kraju) też znacząco poprawi stan naszego zdrowia. Czy to nie osobliwe? Konopie i marihuana. Roślina ta sama, ale jakieś takie… inne skojarzenia, prawodawstwo, propaganda czyli ogólne podejście. A przecież „obie” działają leczniczo.

ps.2

Istnieją rośliny które, podobnie jak konopie, aktywują nasz układ cannabinoidowy. Zaliczają się do nich m.in. glistnik jaskółcze ziele, czarny pieprz, winorośl Zeusa, wilczomlecz palczasty, jeżówka purpurowa czy pieprz metystynowy. Są to jednak bardzo silne zioła. A ponieważ wszystkie informacje zawarte w tym artykule mają charakter porady niemedycznej, zalecam nie eksperymentować samemu i obowiązkowo konsultować wszystko z waszym lekarzem.

Więcej artykułów Kasi Lorenc znajdziesz w zakładce MAM FIOŁA NA ZIOŁA

Udostępnij w

Zostaw wiadomość