Ile naprawdę wiemy o drogeryjnych bestsellerach, czyli o rzeczywistym działaniu kosmetyków antybakteryjnych

0

Globalna sytuacja epidemiczna, wynikająca z pojawienia się koronawirusa SARS-CoV-2 i niezmienna od prawie roku, diametralnie zmieniła rynek kosmetyczny i preferencje zakupowe konsumentów. Na początku pandemii obserwowaliśmy gwałtowne, wzmożone zainteresowanie głównie dwoma grupami produktowymi – żelami antybakteryjnymi i kosmetykami myjącymi do rąk. Zdezorientowani i  zagubieni konsumenci masowo wykupowali kosmetyki tych kategorii, kierując się wyłącznie jednym kryterium, hasłem „antybakteryjny”. Ale czy naprawdę wiemy, jak takie produkty działają? W jaki sposób mogą ochronić nas przed zakażeniem? Jak poprawnie je stosować i na co zwrócić szczególną uwagę?

mgr Sandra Zelent-Kraciuk, specjalistka ds. oceny bezpieczeństwa, kosmetolog ze szczególnym zainteresowaniem chemią kosmetyczną

Podstawa to zrozumienie kluczowych pojęć

Zacznijmy od najprostszych. Zgodnie z definicją Encyklopedii PWN, antyseptyczne środki, antyseptyki to substancje chemiczne zapobiegające zakażeniom przez niszczenie drobnoustrojów lub hamowanie ich namnażania i  wzrostu. Antyseptyki wykazują działanie bójcze dla drobnoustrojów (środki bakteriobójcze, wirusobójcze, grzybobójcze). Bądź hamują wzrost i  rozmnażanie drobnoustrojów (środki bakteriostatyczne, wirusostatyczne i  grzybostatyczne). Zgodnie z  definicją słownika języka polskiego PWN antybakteryjny, czyli przeciwbakteryjny oznacza – chroniący przed bakteriami, zwalczający bakterie. Natomiast bakteriostatyczny – hamujący rozwój i rozmnażanie się bakterii. Różnica? Składnik bakteriostatyczny hamuje rozwój bakterii, ale ich nie zabija – w  przeciwieństwie do składnika antybakteryjnego lub bakteriobójczego.

W świecie kosmetycznym z kolei podstawową kwestią jest rozgraniczenie między produktami o działaniu antybakteryjnym, a produktami biobójczymi. Na rynku znajdują się kosmetyki w formie płynów lub hydrożeli o wysokiej zawartości alkoholu, które mogą posiadać podobną recepturę. Ale odmienne funkcje i przeznaczenie oraz inną skuteczność działania. Konsumenci zdążyli się już zorientować, że popularne płyny i żele do dezynfekcji rąk mogą być wprowadzone do obrotu jako produkty kosmetyczne. Bądź produkty biobójcze.

Wspomniane grupy produktowe regulują dwa różne akty prawne. Na bazie aktualnej legislacji ostateczna klasyfikacja produktu jest zależna od składu, deklarowanego działania, przeznaczenia i sposobu prezentacji. W tym deklaracji marketingowej umieszczonej na etykiecie. Generalnie mówiąc, kosmetyk może posiadać drugorzędowe działanie przeciwbakteryjne. Rozumiane jako hamowanie namanażania się bakterii, ograniczenie ich liczby, ale nie działanie –bójcze. Dlatego na etykiecie produktu kosmetycznego nie znajdziemy (nie powinniśmy znajdować) deklaracji działania dezynfekującego, bakteriobójczego czy wirusobójczego. I sformułowań typu: „zabija 99,9% bakterii”; „niszczy bakterie i wirusy”; „skuteczny przeciwko koronawirusowi”. Nowe wytyczne dotyczące przepisów mających zastosowanie do środków do mycia rąk bez spłukiwania i środków do dezynfekcji rąk (żel, roztwór itd.) jednoznacznie rozgraniczają kosmetyczne i biobójcze żele wodno-alkoholowe.

Zgodnie z treścią wytycznych na produktach kosmetycznych z powyższych kategorii nie wolno umieszczać następujących informacji:

  • deklaracji:
    • „antybakteryjny”, „zabija bakterie”, „przeciwwirusowy”, „skuteczny przeciwko koronawirusowi”, „zabija wirusy, wirusobójczy”, „hamuje”, „o właściwościach”: anty-, przeciw- i słowa mające to samo znaczenie;
    • odniesienia do dezynfekcji, odkażania, dekontaminacji, sanityzacji i określenie „antyseptyczny”,
    • „formuła WHO”, „anty-COVID-19/-koronawirusowi/-SARS”,
    • wskazujące procent alkoholu w produkcie,
  • słownych i graficznych odniesień lub aluzji do:
    • choroby, pandemii, infekcji (np. grafiki korony),
  • bakterii wirusów, zarazków, grzybów, mikroorganizmów,
  • bezpiecznych rąk,
  • symboli znaku STOP kiedy odnosi się do zapobiegania czy kontrolowania rozprzestrzeniania się choroby, infekcji czy drobnoustrojów; tarczy, która wskazuje na ochronę przed mikroorganizmami); czerwony krzyżyk w kontekście medycznym oraz wszelkie grafiki związane ze szpitalem, apteką, pierwszą pomocą czy apteką.

Jak produkt działający antybakteryjnie może nam pomóc w walce z  wirusem?

Główne zalecenie WHO jak i CDC (Centers for Disease Control and Prevention), dotyczące zmniejszenia ryzyka zarażenia i rozprzestrzeniania COVID-19, to częste i dokładne mycie rąk wodą z mydłem przez minimum 30 sekund. To drugi najlepszy sposób zapobiegania chorobie COVID-19, zaraz po unikaniu kontaktu z wirusem. Koronawirus SARS-CoV-2 to wirus RNA osłonięty błoną tłuszczową (lipidową). Taka budowa pozwala nam, ludziom, znacząco zmniejszyć ryzyko zarażenia i  rozprzestrzeniania się COVID-19 poprzez zwykłe mycie rąk wodą ze środkiem powierzchniowo czynnym.

Warto podreślić, że każde mydło działa pośrednio „antywirusowo”. W jaki sposób?

Kluczowym etapem w przypadku usuwania cząsteczek wirusa jest spłukanie go wodą. Jest ona uniwersalnym rozpuszczalnikiem, ale nie może bezpośrednio usuwać substancji hydrofobowych, takich jak lipidy, często znajdujących się na zabrudzonych dłoniach. Wśród pozostałych zanieczyszczeń znajdziemy złuszczone komórki naskórka, kurz i drobnoustoje,  a  także pozostałości innych kosmetyków. Aby się ich pozbyć, musimy podczas mycia rąk  zastosować środki powierzchniowo czynne (surfaktanty, spc). Najpopularniejsze to mydła, czyli sole wyższych kwasów tłuszczowych. Posiadają one budowę amfifilową – mają fragment  „lubiący wodę” (hyfrofilowy) i „nielubiący wody” (hydrofobowy). Mechanizm mycia polega na otaczaniu cząstek brudu przez hydrofobowe fragmenty spc – to odrywa je od powierzchni skóry. Na zewnątrz cząstek brudu pozostaje fragment lubiący wodę, pozwalający spłukać zanieczyszczenia wodą. Piana powstająca w trakcie mycia usprawnia go i pozwala dłużej i lepiej rozprowadzać składniki myjące. Ten sam mechanizm dotyczy usprawnionego usuwania cząsteczek wirusów z dłoni, podczas ich tradycyjnego mycia wodą z dodatkiem spc.

 Co zamiast zwykłego mydła?

Rosnącą popularnością cieszą się tzw. mydła antybakteryjne, czyli produkty zawierające składniki ograniczające aktywność drobnoustrojów, w sposób bezpośredni. Zwykłe mydło, typowo jest kojarzone z produktem myjącym. Nie zawierającym takich składników (lub zawierającym je tylko w  niskich stężeniach, niezapewniających wystarczającej aktywności). Liczne publikacje naukowe podkreślają, że mydła antybakteryjne nie są bardziej skuteczne od tradycyjnych. W jednym z badań porównywano mydło antybakteryjne zawierające triclosan ze zwykłym mydłem i nie stwierdzono dodatkowych korzyści pierwszego z nich.

W momencie braku dostępności bieżącej wody alternatywę stanowią preparaty do dezynfekcji rąk oparte na alkoholu. Tego typu środki są jednak mniej skuteczne na zabrudzonych dłoniach. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca stosowanie płynów dezynfekujących na bazie alkoholu o zawartości min. 60%. Obecnie są one jedynym znanym sposobem na szybką i skuteczną dezaktywację szkodliwych mikroorganizmów występujących na dłoniach. Formulacje zaproponowane przez WHO opierają się na: 80% etanolu; 0,125% nadtlenku wodoru; 1,45% glicerolu i wodzie destylowanej lub 75% alkoholu izopropylowym, 0,125% nadtlenku wodoru; 1,45% glicerynie i wodzie destylowanej. Dodatkowo badano również skuteczność w/w formulacji w przypadku wirusa SARS-CoV-2 zaobserwowano jego skuteczną inaktywację po 30 s. Na skuteczność produktów do higieny i dezynfekcji rąk na bazie alkoholu wpływa wiele czynników . Rodzaj użytego alkoholu, jego stężenie, czas kontaktu ze skórą oraz to, czy ręce są mokre w momencie aplikacji. Jeśli dłonie wydają się suche po zaaplikowaniu produktu i jego rozprowadzaniu po skórze dłoni przez mniej niż 10–15 s., prawdopodobnie nałożono niewystarczającą ilość produktu.

Produkty do dezynfekcji – procedura, pozwolenia, składniki

Produkty do dezynfekcji to odrębna kategoria. Podlegającymi procedurze rejestracji zgodnie z wymaganiami Rozp. 528/2012 z dnia 22 maja 2012 r.  w sprawie udostępniania na rynku i  stosowania produktów biobójczych, a ich wprowadzenie do obrotu wymaga specjalnego pozwolenia. W Polsce organem, do którego składane są odpowiednie wnioski, jest Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Obowiązkiem wnioskującego jest jednoznaczne wskazanie zastosowanych substancji aktywnych (bójczych), odpowiednie oznakowanie produktu, udokumentowanie bezpieczeństwa stosowania oraz skuteczności działania produktu gotowego. Kluczowe jest tutaj zastosowanie odpowiednich substancji aktywnych, które zgodnie z wymogami Komisji Europejskiej podlegają przeglądowi bezpieczeństwa i skuteczności. Należy sprawdzić, czy substancja aktywna jest obecnie w procedurze przeglądu, została zatwierdzona, czy może odrzucona na pioziomie legislacji biobójczej. Zgodnie z danymi z 16 stycznia 2021 baza substancji aktywnych zawiera jedynie 37 pozycji dotyczących substancji stosowanych w produktach do higieny ludzi (kategoria: PT01). Przy czym część z nich nie ma statusu substancji zatwierdzonych do stosowania w tej kategorii.

Wprowadzenie do obrotu kosmetyku do higieny rąk na bazie alkoholu, zgodnie z Rozp. 1223/2009, jest zdecydowanie prostsze i mniej czasochłonne, stąd obserwowana obecnie ich ogromna popularność.

Etanol – i co dalej?

Poza wspomnianymi alkoholami w preparatach antybakteryjnych do higieny („kosmetycznej”) i  dezynfekcji rąk stosuje się szereg innych substancji czynnych.  Są wśród nich:

  • inne alkohole: etanol (INCI: ALCOHOL, ALCOHOL DENAT.), propanol (INCI: PROPYL ALCOHOL), izopropanol (INCI: ISOPROPYL ALCOHOL) – obecne osobno lub w kombinacji np. etanol + izopropanol. Wykazują działanie dezynfekcyjne, jeśli ich stężenie wynosi co najmniej 70%. W preparatach opartych na alkoholu często znajdują się również dodatki np. glikol kaprylowy (INCI: CAPRYLYL GLYCOL), które poprzez wydłużenie czasu odparowywania alkoholu wzmacniają jego działanie,
  • chlorheksydyna i jej pochodne(INCI: CHLORHEXIDINE, CHLORHEXIDINE DIACETATE, CHLORHEXIDINE DIGLUCONATE, CHLORHEXIDINE DIHYDROCHLORIDE),
  • chloroksylenol(INCI: CHLOROXYLENOL),
  • triklosan(INCI: TRICLOSAN),
  • triklokarban (INCI: TRICLOCARBAN),
  • kationowe środki powierzchniowo czynne(INCI: CSA, BENZALKONIUM CHLORIDE, BENZALKONIUM BROMIDE, BENZALKONIUM SACCHARINATE, CETRIMONIUM CHLORIDE, BEHENTRIMONIUM CHLORIDE, CETRIMONIUM BROMIDE, STEARTRIMONIUM BROMIDE, STEARTRIMONIUM CHLORIDE),
  • nadtlenek wodoru(INCI: HYDROGEN PEROXIDE),
  • związki srebra (INCI: SILVER CHLORIDE),
  • olejki eteryczne (INCI: ROSMARINUS OFFICINALIS, LAVANDULA OFFICINALIS, THYMUS VULGARIS, EUCALYPTUS GLOBULUS, SALVIA OFFICINALIS, MELALEUCA ALTERNIFOLIA, MELISSA OFFICINALIS, SALVIA FRUTICOSA, ROSMARINUS OFFICINALIS, LAVANDULA LATIFOLIA, LEPTOSPERMUM SCOPARIUM, EUGENIA CARYOPHYLLUS, EUCALYPTUS GLOBULUS, CYMBOPOGON CITRATUS.

Tworząc produkty tego typu, jak również decyzując się na ich stosowanie – kluczowe wydaje się zrozumienie różnic w działaniu produktów kosmetycznych do higieny (z możliwą drugrzędową funkcją antybakteryjną) od produktów biobójczych (do dezynfekcji). Warto jednak podkreślić, że żadne produkty antybakteryjne w formie hydrożeli o wysokiej zawartości alkoholu nie zastąpią skuteczności przeciwdrobnoustrojowej zwykłego, dokładnego mycia rąk wodą z  mydłem.

źródło i fot: inf. prasowa

Udostępnij w

Zostaw wiadomość