– Od momentu założenia marki Plantea minęły ponad dwa lata. Każdy miesiąc był dla nas dużym wyzwaniem, ale nie przesadzimy, jak powiemy, że czas od marca tego roku do dziś testuje nas z każdej strony – opowiada Jakub Rybicki, współzałożyciel marki Plantea.
- Premiera kremu SPF 50 Sun Shield
- Premiera Ampułki anti-ageing Youth Look
- Pandemia i strajki kobiet
- Nowe pomysły na kolejne kosmetyki
Jaki był dla was rok 2020?
Hmm…, rok 2020 jeszcze się nie skończył. Ale tak całkiem poważnie, to możemy określić 2020 rokiem poza skalą. Od momentu założenia marki Plantea minęły ponad dwa lata. Każdy miesiąc był dla nas dużym wyzwaniem, ale nie przesadzimy, jak powiemy, że czas od marca tego roku do dziś testuje nas z każdej strony.
Na pewno mieliśmy bardzo dużo satysfakcji z wcześniej wykonanej pracy. Bardzo udana premiera kremu SPF 50 Sun Shield i niesamowicie pozytywne reakcje na ten produkt.
Za nami kolejna premiera, tym razem Ampułki anti-ageing Youth Look, i także już pierwsze pozytywne głosy do nas napłynęły.
To był ogrom pracy w laboratorium. Każdy z naszych produktów jest niesamowicie indywidualny i wyjątkowy pod kątem użytych surowców. To sprawia, że praca nad nimi jest bardzo skomplikowana. Tutaj pandemia trochę pomogła, zwalniając czas i przymusowo osadzając nas w miejscu.
2020 to też rok refleksji, obawy o naszych najbliższych, irracjonalnego lęku, który gdzieś z tyłu głowy drąży i nurtuje pytaniem: ”co dalej?”. Ten niepokój z jednej strony mobilizuje, z drugiej – momentami przytłacza.
Mamy nadzieję, że 2020 rok nas wzmocnił, że nasza relacja z odbiorcami marki Plantea stała się bardziej osobista, a jej fundamentem jest zaufanie do jakości naszych produktów. Zaufanie w dzisiejszych czasach to jedna z cenniejszych wartości.
Czego spodziewacie się po 2021? I czego spodziewać mogą się wasi klienci w nowym roku?
2021 rok może zaskoczyć nas wszystkich – pozytywnie i negatywnie. Oczywiście trzymamy się wersji optymistycznej i wierzymy, że wraz z wiosną cała sytuacja zacznie wracać do normy. Jesteśmy jednak ostrożni, ponieważ może się okazać, że rozmiar zniszczeń, jakie teraz się dokonują w gospodarce oraz w sprawach naszych osobistych, tych bardzo intymnych i jakże mocno dotykających kobiety w Polsce, sprawi, że sytuacja się pogorszy.
Niemniej jednak nasze głowy pełne są nowych pomysłów na kolejne doskonałe kosmetyki. Kilka z nich jest już w fazie dopracowywania, testowania i dalszego udoskonalania, aby w 2021 ponownie was pozytywnie zaskoczyć. Wybaczcie, nie zdradzimy teraz szczegółów, ale na pewno się nie zawiedziecie.
Czego życzycie swoim klientom na nowy rok?
Powrotu do normalności, albo może szansy na upuszczenie tego całego szaleństwa, jakie nagromadziło się w całym 2020 roku.
Na pewno zdrowia i energii na odkrywanie takich marek jak np. nasza Plantea.
Rozmawiała Karolina Jakubiec, redaktor portalu SerwisKosmetyczny.pl
Sprawdź, jak inne marki kosmetyczne podsumowują 2020 rok i czego oczekują po 2021.
fot: Plantea
