Jaki był 2020 dla branży kosmetycznej? Co przyniesie 2021? O najważniejszych szansach i wyzwaniach mówi Blanka Chmurzyńska-Brown

0

– Sektor kosmetyczny jest zależny od dobrostanu konsumenta. A jego zasoby i zawartość kieszeni – od postawy rządu i postanowień w Brukseli dotyczących dostępu do środków pomocowych UE – zauważa Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego (Kosmetyczni.pl). Zapytaliśmy ją nie tylko o to, jaki był 2020 rok dla branży kosmetycznej i czego spodziewać możemy się po 2021. Ale także o sytuację kosmetyki kolorowej, ustawę o zawodzie farmaceuty, wytyczne KE dotyczące żeli antybakteryjnych i system ROP.

  • pandemia COVID-19 – jak radzi sobie z nią branża kosmetyczna?
  • sytuacja kosmetyki kolorowej
  • wyzwania i szanse w erze post-Covid
  • budowa e-commerce
  • skracanie łańcuchów dostaw opakowań i surowców – idea from global to local
  • ustawa o zawodzie farmaceuty a apteczny kanał dystrybucji
  • wytyczne KE dotyczące żeli antybakteryjnych
  • projekt ustawy wdrażającej w Polsce system ROP

 

  • Rok 2020 nie był łatwy. Jak w tej nowej rzeczywistości, którą trudno było przewidzieć, odnaleźli się polscy producenci kosmetyków? Jak, jako Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego, oceniacie ich reakcje, działania?

 To, że 2020 r. nie był łatwy, to duży eufemizm. 18 rok pracuję na rzecz branży kosmetycznej w Polsce i nie przypominam sobie żadnego ważnego wydarzenia, żadnej dużej zmiany, której skutki tak bardzo rozciągnęłyby się w czasie, co następstwa pandemii COVID-19. Z przeprowadzonego przez nas badania „Branża kosmetyczna vs. COVID-19” wiemy, że jedynie około 7% przedsiębiorców nie odczuło wpływu pandemii na swój biznes. Większości firm dotknął zmniejszony popyt związany z zamknięciem sklepów i galerii handlowych. Przedsiębiorcy mieli również problemy z przerwanym łańcuchem dostaw. Wiele surowców czy komponentów do produkcji, np. opakowań, pochodzi z Azji – zatrzymane zostały wszelkie dostawy.

Mimo tych wszystkich przeciwności, branża kosmetyczna w Polsce radzi sobie jak dotąd dobrze. Możemy być dumni z tego, że nasze firmy są tak operatywne, elastyczne w działaniu, umiejętnie i szybko dostosowują się do zmiennych warunków gospodarczych w kraju i za granicą oraz rozumieją potrzeby konsumentów. Myślę, że trudno byłoby o lepsze reakcje na to, co dzieje się w kraju od marca. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że branży kosmetycznej nie omija niepewność jutra, powodowana sytuacją gospodarczo-polityczną w kraju, zmiennym otoczeniem prawnym, wysokimi kosztami zatrudnienia, zmieniającymi się przepisami podatkowymi i wieloma, wieloma innymi czynnikami, których nie sposób krótko wymienić.

  • Czy to prawda, że grupą branżową, która ucierpiała najbardziej w tej sytuacji, są producenci kosmetyków kolorowych? Gdzie oni mogą szukać szans rozwoju?

 Rzeczywiście kosmetyka kolorowa z powodu pandemii znalazła się w najtrudniejszym położeniu – ten segment odnotował dwucyfrowe spadki. Po wiosennym lockdownie nie nastąpił tak wyczekiwany „efekt szminki”. Klienci wciąż rzadziej wkładają do koszyków zakupowych kosmetyki do makijażu ust, twarzy, paznokci czy perfumy. Home office sprawia, że nadal nie używamy tych produktów tak często, jak przed pandemią. Oczywiście z umiarkowaną radością odnotowaliśmy wzrost sprzedaży kosmetyków kolorowych do oczu, po wprowadzeniu nakazu zakrywania ust i nosa. Jednak czas pokazał, że był on chwilowy.

Wytwórcy kosmetyków kolorowych, podobnie jak producenci innych kategorii, swoje straty starają się rekompensować eksportem wyrobów na inne rynki europejskie i pozaeuropejskie, nierzadko zupełnie nowe. Część przedsiębiorstw o szerokim portfolio produktów rozpoczęło też produkcję kosmetyków o tzw. drugorzędowym działaniu antybakteryjnym, np. żeli wodno-alkoholowych. To rozsądny ruch, który wielu firmom pozwolił pracować, zarabiać i utrzymać miejsca pracy w najtrudniejszym II kwartale roku.

Widzimy także, że niektóre firmy starają się, mimo kryzysu, opracowywać innowacyjne produkty, zgodne z oczekiwaniami konsumentów i panującymi trendami. Było w ostatnich miesiącach wiele ciekawych premier kosmetycznych, które spotkały się z dobrym przyjęciem, mimo zmienionych profili zakupowych klientów.

  • Jak według pani wyglądać będzie przyszłość rynku kosmetycznego? Ta najbliższa, czyli rok 2021, i ta nieco dalsza? Z jakimi wyzwaniami i szansami wiązać może się era post-Covid?

 Staramy się ostrożnie podchodzić do wszelkich prognoz, bo trudności sprawia choćby jednoznaczne podsumowanie poszczególnych kwartałów 2020 r. Jestem przekonana, że realny wpływ pandemii na branżę będzie można ocenić za kilka kolejnych miesięcy, może nawet rok. Wiem natomiast, że firmy zrobią wiele, by dostosować się do każdych realiów i wrócić na bezpieczne dla siebie i swoich pracowników tory.

Sektor kosmetyczny jest zależny od dobrostanu konsumenta, a jego zasoby i zawartość kieszeni – od postawy rządu i postanowień w Brukseli dotyczących dostępu do środków pomocowych UE. Fundusz ożywienia UE i środki na walkę ze skutkami kryzysu będą mieć realny wpływ na pomoc przedsiębiorcom dotkniętym pandemią. W efekcie, kaskadowo, wpłyną na rynek pracy, a dalej na zaufanie konsumentów. Firmy kosmetyczne z pewnością powinny szukać wpływu na drożne i zdrowe kanały dystrybucji. Budować e-commerce, skracać łańcuchy dostaw opakowań i surowców, zgodnie z ideą from global to local. Uważać na płynność finansową przy niskich wolumenach zamówień i zapaść w sprzedaży. Brak inwestycji, które teraz „przejadają”, ratując płynność finansową – to są bolączki, na które nikt dziś nie ma wielkiego wpływu. Ale wszyscy muszą minimalizować ich negatywne skutki.

Jeśli chodzi o pozytywy, mamy wpływ na zarządzanie szybszą niż kiedykolwiek zmianą, bezpieczeństwo pracowników, portfolio produktów. Właśnie w tym Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego pomaga firmom członkowskim. Walczymy o to, by żadne zmiany legislacyjne, wprowadzane przez rząd w Warszawie czy też przez Komisję w Brukseli, nie zachwiały funkcjonowaniem firm. Taką będzie ustawa o zawodzie farmaceuty, uderzająca w apteczny kanał dystrybucji. Czy też wytyczne KE dotyczące żeli  antybakteryjnych, wymierzone teraz, w szczycie pandemii, w ich oznakowanie i dostępność na rynku. Mamy też nadzieję, że eksport nadal będzie dynamicznie rósł (6% index tylko w 6 M 2020).

  •  W jaki sposób ustawa o zawodzie farmaceuty uderza w apteczny kanał dystrybucji?

 Procedowany jesienią przez parlament projekt stwarza ryzyko zakazu prowadzenia w aptekach dermokonsultacji oraz doradztwa farmaceutycznego w obszarze produktów kosmetycznych. To fatalna wizja zarówno dla właścicieli marek aptecznych, jak i samych klientów aptek. Dziś to często jedyne miejsca, w których można uzyskać fachową poradę w przypadku różnego rodzaju problemów skórnych. W dobie pandemii, gdy dostęp do wizyt u lekarzy specjalistów jest utrudniony, a czasem wręcz niemożliwy, jest dla konsumentów na wagę złota.

Prowadziliśmy z legislatorem rozmowy na etapie prac w podkomisji i komisji zdrowia. Jednak nie udało nam się zgłosić poprawki, ponieważ strona społeczna nie została dopuszczona do głosu. Światełkiem w tunelu jest korzystna interpretacja Ministerstwa Zdrowia. W październiku na naszą prośbę przedstawiło ono stanowisko, że projekt nie spowoduje wyłączenia możliwości wydawania w aptekach produktów kosmetycznych czy udzielania tamże porad odnośnie tych produktów. Dziś daje ją obecny art. 86 ust. 8 ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2020 r. poz. 944, z późn zm.), który w ramach nowego projektu nie ulega zmianie. Doradztwo w zakresie produktów kosmetycznych pozostaje dobrowolną praktyką farmaceutów. Jednak nie ma mowy o zakazie konsultacji czy udzielania porad.

Mamy nadzieję, że ta interpretacja zabezpiecza postulaty i interesy firm kosmetycznych. I że dotychczasowe doradztwo farmaceutów w zakresie produktów kosmetycznych nie ulegnie zmianie.

  •  Co wytyczne KE dotyczące żeli antybakteryjnych oznaczają konkretnie dla producentów?

 Wytyczne, opublikowane ostatecznie w połowie listopada br., wprowadzą drastyczne zmiany dla kosmetycznych żeli wodno-alkoholowych.

Co prawda restrykcyjne podejście, które pierwotnie forsowała Komisja, zostało odrzucone ze względu na trwającą pandemię i ostatecznie KE opowiedziała się za wprowadzaniem tego typu produktów do obrotu jako produktów biobójczych i kosmetycznych. Bardzo wiele ma się jednak zmienić w kwestii deklaracji marketingowych, co budzi niepokój i potęguje niepewność branży.

Wiele deklaracji z negatywnej listy nie powinno budzić kontrowersji. Zawiera ona jednak także oświadczenia używane w odniesieniu do szeregu produktów kosmetycznych. Wśród nich znalazły się deklaracje „antybakteryjny” i „przeciwdrobnoustrojowy”. Zakazano również deklarowania stężenia procentowego alkoholu, używania znaków, logo, obrazów, które mogą kojarzyć się z działaniem biobójczym, medycznym, leczniczym, czy nawiązującym do pandemii i stosowania oznakowania zgodnego z CLP. Dla producentów, którzy sprzedają żele wodno-alkoholowe nie tylko na swoich rodzimych rynkach, ale także eksportują je zagranicę, wyzwaniem będzie również dostosowanie się do okresów przejściowych, ustalanych w każdym kraju indywidualnie.

  • Jakie jest stanowisko związku w sprawie projektu ustawy wdrażającej w Polsce system ROP?

 Ten projekt jest jedną z najbardziej wyczekiwanych regulacji przez przedstawicieli branży. Miał określić nowy sposób wyliczania opłat z tytułu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta za opakowania i produkty, które będą podstawą do zbudowania w Polsce systemu gospodarki odpadami. Niestety Ministerstwo w zakończonych konsultacjach projektu ustawy o odpadach, wdrażającej ROP, nie przedstawiło żadnych szczegółów.

Uważamy, że projekt nie przedstawia całości modelu gospodarki odpadami i sposobu jego  finansowania  w ramach  ROP. Brakuje wielu kluczowych elementów, niezbędnych dla stworzenia tego systemu w Polsce. W naszej ocenie w przepisach szczegółowych powinno się uwzględnić przede wszystkim szczegółowy sposób wyliczania opłat ROP – to kluczowe dla przedsiębiorców. Ważne są także: sposób realizacji obowiązków przez przedsiębiorców, schematy (lub choćby założenia) przepływów strumieni finansowych z opłat ROP, struktura i odpowiedzialności instytucji administracji czy konkretna odpowiedzialność podmiotów – poszczególnych pozostałych uczestników łańcucha wartości opakowań. Zaapelowaliśmy o zintensyfikowanie prac nad wskazanymi wyżej szczegółami. Tylko one pomogą Polsce osiągnąć zakładane poziomy recyklingu,  a  rynkowi dostosować się do wymagań w terminach określonych w przepisach UE. W ostatnich dniach powołano co prawda specjalny Zespół doradczy do spraw systemowych rozwiązań w zakresie gospodarki odpadami, ale w naszej opinii brakuje w nim wyraźnej reprezentacji przedsiębiorców i przedstawicieli całego łańcucha wartości opakowań. Dlatego apelujemy do ministra Kurtyki o zaangażowanie w prace także przedstawicieli Konfederacji Lewiatan, do której należmy. Jej ekspertyza może być bardzo pomocna.

To, czego nauczyliśmy się przez ponad 1,5 roku, pracując nad Strategią Plastikową i Zielonym Ładem, to fakt, że tylko szeroka współpraca, branie pod uwagę różnych perspektyw i potrzeb różnych branż, pozwoli nam na stworzenie prawdziwie efektywnych rozwiązań. Dla środowiska, biznesu i gospodarki.

Rozmawiała Karolina Jakubiec, redaktor portalu SerwisKosmetyczny.pl

fot: zasoby PZPK

 

 

Udostępnij w

Zostaw wiadomość