Pierwsze mikstury powstawały na kuchennym blacie… Tak zaczęła się historia marki Shaushka, która na patronkę obrała sobie heltycką i hurycką boginię. Jak obecnie wygląda produkcja kosmetyków tej firmy? Jakich nowości możemy spodziewać się w najbliższym czasie? M.in. o to zapytaliśmy właścicieli firmy.
-
Kim jest Shaushka? Dlaczego właśnie na to imię postawiliście jako na nazwę swojej marki?
Shaushka to hetycka i hurycka bogini miłości, piękna i wojny. Bardzo chcieliśmy, aby nazwa marki wiązała się z mityczną boginią, która jednocześnie będzie symbolem piękna i miłości. Sięgając do mitologii słowiańskiej, greckiej, indyjskiej okazywało się, że nie jesteśmy jedyną firmą, która wpadła na podobny pomysł i nazwy te już gdzieś funkcjonują w świecie kosmetyków.
- Kosmetyk jest „wisienką na torcie”… Rozmowa z Agatą Silczak, producentką kosmetyków naturalnych marki ESITO
- Skóra ma kochać nasze produkty… Rozmowa z właścicielką marki Przaja Ci – Moniką Mrozek
Pomysł z Shaushką poddała nam koleżanka Joanna Wapniewska, która jednocześnie jest twórczynią naszego logo. Wspominamy ten dzień bardzo sympatycznie. Tłusty czwartek z pysznymi pączkami z lukrem i nadzieniem różanym połączony z poszukiwaniami nazwy dla nowej marki. Tak oto na jednej ze stron internetowych pojawiła się Shaushka.
-
„Pierwsze mikstury, ziołowe maceraty powstawały na kuchennym blacie, ze składników znajdujących się w babcinych szafkach, lodówce i przydomowym ogródku” – czytamy na waszej stronie. Ile w waszych produktach jest dzisiaj z receptur przekazanych wam przez rodziców czy dziadków?
Od czasu pierwszych mikstur upłynęło sporo czasu. Jednak staramy się ciągle bazować na wskazówkach, jakie przekazała nam starszyzna. Pierwsze płukanki wzmacniające do włosów, które opracowaliśmy były stworzone na bazie ziół takich jak: pokrzywa, skrzyp, łopian itp. Kiedy chcieliśmy włosy przyciemnić obieraliśmy zielone łupiny orzecha, z których powstawał czarny wywar. A kiedy ciemny kolor nam się znudził, to używaliśmy zebranego w ogrodzie rumianku. Jesienią robiliśmy szampon ugotowany z kasztanów…
Aktualnie staramy się łączyć wiedzę przekazaną przez dziadków z tą, którą zdobyliśmy na przestrzeni lat w drodze żmudnych doświadczeń. Posiadamy w swojej ofercie zarówno ziołowy szampon w kostce z pokrzywą, hibiskusem i rozmarynem, jak i przyciemniający włosy z łupiną orzecha oraz szampony z rumiankiem, tyle, że zamiast kasztanów dodajemy orzechy piorące reetha….
-
Jak obecnie wygląda produkcja kosmetyków w Shaushka?

-
Który produkt był pierwszym? Czy jest taki, który szczególnie sobie cenicie?
Pierwszym, który rozpoczął naszą historię z kosmetykami, była pasta do mycia zębów na bazie glinki. Różniła się od past, jakie aktualnie oferujemy. Była to zwyczajna mieszanka glinek, olejków, hydrolatów i olejów roślinnych. Nie pieniła się i nie była słodka.
- Liście tytoniu szlachetnego zanurzyliśmy w oleju konopnym… Rozmowa z Anną Rutkowską-Didiuk i Anną Didiuk, założycielkami firmy MOKOSH
- Na starcie odpadają marki udające naturalne… Rozmowa z Karoliną Karlą Kiepas, organizatorką Ekotyków
- Nie lubię tłoku w kosmetyczce… Rozmowa z Agnieszką Leśniak, założycielką Polemiki
Pierwsze szampony tworzone były z dodatkiem białej glinki. Potem pojawiła się beżowa glinka rhassoul, dzięki której postał pierwszy szampon. Kolejnym szamponem był shikakai stworzony w oparciu o roślinę o tej samej nazwie, pochodzącą prosto z Indii. Kiedy powstawał, niewiele wiedzieliśmy na temat tego zioła – poza tym, że w Indiach myją nim włosy. Wielkim zaskoczeniem było to, że po jego pierwszym zastosowaniu znikał łupież, a włosy zaczęły się inaczej układać. Do tej pory jest on sprzedażowym ,,hitem”.
-
Jakie są wasze plany na przyszłość? Czy możemy spodziewać się nowości w ofercie?
Nasza przyszłość to kosmetyki w duchu zero waste. Są one nadal nowością na Polskim rynku. Znane są już dobrze nasze szampony i odżywki w kostkach oraz pasty do zębów w słoikach. Obecnie wprowadzamy olejki, kremy, dezodoranty w szklanych opakowaniach a także mydła z olejem laurowym. Chcemy zaznajamiać coraz większe rzesze polskich klientów ze światem kosmetyków bez plastikowych opakowań.
W przyszłości będziemy nadal skupiać się na rozwijaniu uczciwej i rzetelnej oferty zawierającej jak najbardziej naturalne produkty, tworzone z wielką troską o szeroko rozumiane środowisko przyrodnicze oraz naszych klientów. Uważamy, że w obecnych czasach powinien być to priorytet każdego etycznego biznesu.
Rozmawiała Karolina Jakubiec, redaktor portalu SerwisKosmetyczny.pl
Rozmowa zrealizowana podczas Ekotyki – Jesień w Katowicach – Targi kosmetyków naturalnych 2020
fot: Shaushka
